Powoli do przodu:)
Budowa powoli zaczyna wygądać jak DOM ale jak u każdego nie obyło się bez problemów. U nas największa batalia toczyła się o drzwi wejściowe. Bo: nietypowy wymiar 225x150 bo nietypowy kolor (jasny dąb) i jeszcze nasze wymagania co do wzoru. Generalnie szukanie drzwi trwało wieki... a jak je już zamówiliśmy to niestety także nie było kolorowo. W telegraficznym skrócie można powiedzieć BYŁY drzwi I już ich NIE MA. Były ładne na pierwszy rzut oka (Z DALEKA) jednak z bliska były tragiczne. Pojęcie estetyki w firmie, która je wykonała jest zerowe;/ Po długim boju mailowo- reklamacyjno - telefonicznym drzwi zostały zabrane. Więc teraz znów czekamy na drzwi . Są też prace, które mają dobre zakończenie i obyło się bez problemów ;)
*zabudowa poddasza na szczęście skończona ! Trochę to trwało ale podejrzewam, że mało kto ma tak poupychaną wełnę i zabezpieczone poddasze jak zrobił to inwestor:)
*przyłącze gazu. Zdecydowaliśmy się na ogrzewanie gazowe, ponieważ drugą opcją braną pod uwagę był piec na pelet. Zakup dobrej jakości peletu finansowo wyjdzie podobnie a piec gazowy jest praktycznie bezobsługowy. Ucierpiał niestety nasz trawnik ale do momentu zakończenia prac zdarzy się to pewnie jeszcze nie raz.
*oczyszczalnia wybraliśmy zbiornik 3000l oraz zastosowaliśmy tunele rozsączające grafa
A teraz płytki się kładą, zabudowy się robią także coraz bliżej celu!:D
Komentarze